



Łacina jest "prawowitym" językiem liturgicznym - jednak obecnie jest to język wymarły. W Mszy świętej sprawowanej w klasycznym rycie rzymksim kapłan używa łaciny. W posoborowej liturgii łacina została praktycznie usunięta, choć Konstytucja o Liturgii w punkcie 54 mówi: "Należy jednak dbać o to, aby wierni umieli wspólnie odmawiać lub śpiewać także w języku łacińskim stałe części Mszy świętej dla nich przeznaczone."
W tym miejscu postaramy się zbliżyć trochę do "języka Kościoła".
---------
SPIS TREŚCI:Msza jest szczytowym aktem religijnym, jest święta (czyli zachodzą tu najściślejsze relacje człowieka z Bogiem), wydaje się więc zrozumiałym, iż powinno być używane w niej wszystko to, co najwznioślejsze. Ta prawda odnosi się w pierwszej linii do języka celebracji liturgicznej. Kościół od samego początku świadomy, jak drogocenny skarb powierzył mu Jezus, otoczył Mszę nie tylko wzniosłymi obrzędami i ceremoniami, ale również językiem szlachetnym i pięknym, aby jak tylko najlepiej móc wyrazić i uczcić Majestat Boży na ziemi. Tym językiem liturgicznym stała się łacina - czcigodna i starożytna mowa wiecznego Rzymu, uświęcona trwałą ponad 1600-letnią tradycją, wielowiekowym i powszechnym stosowaniem w liturgii Kościoła łacińskiego; język pełen godności, wzbudzający głębokie poczucie tajemnicy eucharystycznej.
Msza św. jako akt kultu Bożego potrzebuje języka kultycznego, sakralnego, czyli wyjętego z obszaru profanum; w Mszy idzie przecież o celebrację misteriów wiary. Sakralność jest czymś całkowicie odmiennym niż powszedniość. Szacunek dla tego, co święte, Bogu poświęcone, jest naturalnym odczuciem człowieka, leżącym u podłoża wszystkich kultur. Wszystkie niemal religie cieszą się posiadaniem własnego języka sakralnego, używanego dla sprawowania kultu. Jak celem liturgii nie jest podawanie wiadomości ani pouczanie, podobnie rolą języka kultycznego nie jest wpierw komunikacja, czy bycie środkiem do porozumiewania się. Język kultu służy podkreślaniu i wyrażaniu dziejącego się misterium fidei, to że Msza jest tajemnicą, daleką od świata i spraw świeckich, że chodzi tu o najwyższe działanie Chrystusa i Jego Kościoła. Dlatego właśnie Kościół otoczył językiem kultycznym swoje relacje z Bogiem w liturgii, świadomy, że rzeczy święte należy ukrywać w cieniu tajemniczych słów. Podobnie całe Pismo św. jako pełne figur, zapożyczonych myśli i przypowieści pozostanie zawsze dla zwykłego człowieka mimo tłumaczeń księgą tajemniczą. Doświadczenie Tajemnicy wzbogaca doświadczenie wiary.
Każda liturgia zmierza ku wytworzeniu sobie języka kultycznego. Jest to próba nie tyle odcięcia, co zdystansowania się od profanum. U niektórych protestantów nawet, którzy początkowo odrzucili język łaciński, trwa się przy starym, wręcz archaicznym języku niemieckim. Sakralizacja liturgii łacińskiej jest dodatkowo potęgowana przez śpiew - chorał gregoriański.
Sakralność wymaga siłą rzeczy innego zachowania się jak w domu czy na ulicy. Język kultyczny nie jest powszednim, potocznym językiem ulicy czy gazet, ale językiem misterium, językiem tajemniczym. Łacina gwarantuje szacunek należny tajemnicy Mszy. Dzięki temu w czasie trwania liturgii rozwija się wśród wiernych respekt wobec Boga i rzeczy świętych, skupienie i duch adoracji. Język sakralny podnosi człowieka ponad to, co tylko ludzkie, przywołuje obecność dziejących się tajemnic naszego zbawienia.
Język łaciński jest dla Kościoła wielką pomocą. Jako martwy i nie podlegający ewolucji, wyraża w sposób pewny, adekwatny i precyzyjny prawdy wiary katolickiej, chroniąc przed potencjalnymi błędami, które mogą wyniknąć z nieścisłości i wieloznaczności języków nowożytnych. Ma to swoje nieocenione zastosowanie w studium teologii. Jest to również niezwykle ważne w procesie zachowywania świętych, starożytnych, nietykalnych słów i formuł liturgii oraz właściwego ich rozumienia. Właściwością języków współczesnych jest zmieniać się i przekształcać bez ustanku. Język ksiąg liturgicznych, który strzeże tożsamości Mszy przed złym rozumieniem, nie może podlegać zmianom, gdyż od tego zależy w dużym stopniu zachowanie prawd, które te księgi zawierają. Teksty liturgii rzymskiej były tworzone niemal wyłącznie po łacinie.
Msza św. jest publicznym aktem kultu katolickiego, potrzebuje więc jednego języka, nie tylko w swej treści, ale i formie. Wierny zwraca się w prywatnych modlitwach do Boga w swoim własnym języku, kapłan zaś przy wykonywaniu kultu publicznego - w oficjalnym języku Kościoła. Łacina stanowi formę jedności życia kościelnego, więź ze Stolicą Apostolską. Uwydatnia uniwersalizm Dobrej Nowiny, nie jest więc zarezerwowana tylko dla jakiejś etnicznej bądź kulturowej wspólnoty, ale dla wszystkich ludów w Kościele. Podkreśla transcendencję słowa Bożego, które przekracza wszelkie języki narodowe. Język łaciński jest świadectwem stałości Kościoła w czasie oraz wyrazem jego katolickości, powszechności i zewnętrznej jedności w przestrzeni, bez względu na narodowości.
Łacina stała się być może językiem mało przystępnym dla szerszych kręgów katolickich. Nie jest to jednak przeszkodą, aby zapoznać się choćby tylko z podstawami mowy naszej Matki-Kościoła. Istotną pomocą dla uczestnictwa w tradycyjnej Mszy jest mszalik, zawierający tłumaczenie tekstów łacińskich. Korzystanie z niego umożliwia jednoczesne używanie języka kultycznego w liturgii i rozumienie modlitw liturgicznych. Używanie mszalika nie jest skomplikowane, wymaga owszem koncentracji. Żyjemy w czasach informacji i gazet, gdzie każdy potrafi czytać, gdzie przerzucanie stron między częściami stałymi a zmiennymi w mszaliku wydaje się prostsze od obsługi komputera.
Wysiłek, jakiego domaga się od nas liturgia łacińska, by wznieść się ponad języki narodowe ma w sobie wiele cennego. Obok przesłanek teologicznych, jak praktycznych (możliwość wspólnej modlitwy różnojęzycznych katolików) jest również to, iż w współczesnym świecie, w którym rodzą się ciągle szowinizmy, język łaciński przypomina nieustannie, że Kościół pomimo swojego istnienia w różnorodnych kulturach i nacjach, pozostaje ostatecznie uniwersalny i ponadnarodowy.
Jeśli nawet przeżywamy powszechny niestety zanik łaciny w życiu liturgicznym, (po wielkich zmianach rytu, jakie nastąpiły na początku lat 70-tych, gdzie obecnie odprawia się już niemal wszędzie w językach narodowych) nie należy zapominać, iż pozostaje ona do dziś pierwszym językiem Kościoła, także w liturgii - zgodnie z orzeczeniem ostatniego Soboru: „W obrządkach łacińskich zachowuje się używanie języka łacińskiego, poza wyjątkami określonymi przez prawo szczegółowe” [SC 36].
----------
Tekst pochodzi z "Katechezy o Mszy świętej" x Tomasza A. Dawidowskiego FSSP umieszczonej w portalu sanctus.pl
:: Powrót do spisu treści ::
Pierwsze kroki z łacinąSposób czytania po łacinie
Wymowa łacińska zmieniała się przez wieki, jak wymowa każdego języka. Inna była tak zwana wymowa klasyczna — około I wieku przed Chrystusem a inna jest dzisiaj. Kiedy język łaciński pozostał tylko w Kościele i w nauce, jego wymowa zróżnicowała się w zależności od narodowości osób, które go używają. W Polsce stosuje się również specjalną wymowę, chociaż ostatnio w Kościele istnieje tendencja do używania wymowy łacińskiej wzorowanej na wymowie włoskiej, co możemy obserwować na przykład podczas transmisji uroczystości liturgicznych z Watykanu. Poniżej podajemy krótkie zasady wymowy łacińskiej zgodnej z polską tradycją.
Samogłoski
W łacinie istniało pięć samogłosek krótkich: a, e, i, o, u i ich pięć długich odpowiedników. Obecnie nie odróżnia się w wymowie długości samogłosek i wszystkie wymawia się tak, jak w języku polskim. W wyrazach zapożyczonych z greki lub greckich (np. Kyrie) pojawia się samogłoska y, którą w starożytności wymawiano jak francuskie u lub niemieckie ü, ale obecnie zazwyczaj wymawia się ją jak polskie i.
Dyftongi
Dyftongi są to połączenia dwóch samogłosek, z których jedna jest wymawiana jak normalna samogłoska, natomiast druga jest zbliżona do spółgłoski, np. au, ou. W języku łacińskim istniały trzy dyftongi: a zapisywane też ae, o zapisywane też oe i au. Obecnie dwa pierwsze wymawia się jak polskie e a trzeci jak polskie au. Natomiast inne połączenia samogłosek dyftongami nie są, co jest szczególnie ważne w podziale na sylaby. Wyrazy die, patriam dzielimy na sylaby di-e, pa-tri-am, nie zaś dje, patrjam.
Spółgłoski
Spółgłoski b, d, f, g, h, j, k, l, m, n, p, r, t, z wymawia się jak w języku polskim.
Spółgłoska c, którą w okresie klasycznym wymawiano zawsze jak k, wymawia się jak polskie c, kiedy występuje bezpośrednio przed samogłoską wymawianą jako e, a więc zapisywaną e, ae, o oraz przed samogłoską i, natomiast jak polskie k w innych pozycjach.
Spółgłoska q jest wymawiana jak polskie k, natomiast następujące po niej u wymawia się jak polskie w, np. qui wymawia się jak kwi. Obecnie istnieje tendencja do wymawiania tego połączenia na wzór włoski i w sposób bliższy łacinie klasycznej jako kł.
Spółgłoska s między samogłoskami wymawiana jest jak polskie z, w innych pozycjach jak polskie s.
Spółgłoska v w łacinie klasycznej wymawiana jak polskie ł, obecnie jest wymawiana jak polskie w.
Spółgłoska x jest wymawiana jak polskie ks.
Akcent i jego oznaczanie w piśmie
W łacinie klasycznej obowiązywał akcent muzyczny polegający na wyższym wymawianiu sylaby akcentowanej, niezależnie od jej długości. Padał on zawsze na drugą lub na trzecią sylabę od końca, przy czym jego miejsce można było zawsze przewidzieć.
Obecnie akcentuje się tak, jak w języku polskim. Jeśli chodzi o miejsce akcentowania, to, tak jak w łacinie klasycznej, akcent pada wyłącznie na drugą lub trzecią sylabę od końca i w łacinie kościelnej jest często oznaczany na piśmie znakiem ´ umieszczonym nad akcentowaną samogłoską dla ułatwienia prawidłowego odczytywania.
Akcentu nie oznacza się w mszalikach w przypadku:
1) tekstów rubryk (oznaczonych na czerwono i nieprzeznaczonych do głośnego czytania),
2) wyrazów jednosylabowych (np. est),
3) wyrazów dwusylabowych (akcentowana jest zawsze druga sylaba od końca) (np. nobis),
4) wyrazów więcej niż dwusylabowe, jeżeli samogłoska akcentowana jest zapisana wielką literą (np. Eripe, ale éripe).
----------
Autor: Bronisław Jakubowski. Tekst pochodzi z portalu msza.net
:: Powrót do spisu treści ::
NaukaPoniżej znajdują się odnośniki do stron internetowych, gdzie możemy w większym stopniu wgłębić się w łacinę:
1. Nauka łaciny w portalu filo.pl.
2. Portal "język łaciński i kultura antyczna" zawiera schematy lekcji i ciekawe informacje.
3. Lingua Latina Omnibus - Potężny zbiór informacji, artykułów, zasad jakimi rządzi się łacina.
:: Powrót do spisu treści ::
SłownikiOto adresy to stron, gdzie znaleźć możemy słowniki polsko - łacińskie i łacińsko - polskie.
3. Słownik zwrotów łacińskich.
:: Powrót do spisu treści ::
Sentencje2. "Największa baza powiedzień łacińskich".
3. Sentencje łacińskie na wikipedii.
4. Aforyzmy, cytaty i sentencje łacińskie.
5. Sentencje łacińskie podzielone tematycznie.
6. Sentencje łacińskie od "A" do "Z".
:: Powrót do spisu treści ::
Podręczniki1. Podręczniki w sklepie lideria.pl.
2. Podręczniki w sklepie bookmaster.pl.
3. Podręczniki w sklepie bookcity.pl
:: Powrót do spisu treści ::
Łacina w liturgii:: Powrót do spisu treści ::