



4. Postanowienia po przyjęciu I Komunii świętej
5. Akt ofiarowania się Matce Niepokalanej
Dominik Savio urodził się 2 kwietnia 1842 roku w Riva di Chieri, miejscowości, która leżała niedaleko Turynu. Jego ojciec, Carlo Savio był kowalem, natomiast jego matka - Brygida Gaiato była krawcową. Ze względu na to, że urodził się bardzo słaby i groziła mu śmierć ochrzczono go w dniu narodzin. Po ukończeniu drugiego roku życia przez Dominika, cała jego rodzina przeprowadziła się do Morialdo, które leżało w Castelnuowo d’Asti. Powodem przeprowadzki była praca ojca. Dominik od najmłodszych lat był we wszystkim posłuszny rodzicom i nie sprawiał żadnych trudności wychowawczych. Gdy miał 4 lata modlił się rano, wieczorem, przed i po każdym posiłku, oraz odmawiał „Anioł Pański”. Modlitwa była dla niego bardzo ważna. Często zachęcał inne osoby do częstej rozmowy z Panem Bogiem. W wieku 5 lat Dominik służył do Mszy świętej. Bardzo tego pragnął i był szczęśliwy mogąc służyć Bogu. W kościele pojawiał się codziennie, przeszkodą dla niego nie był nawet śnieg i zimna temperatura, a często przychodził wcześniej, by pomodlić się w samotności przed drzwiami kościoła. Mając 7 lat umiał na pamięć cały katechizm. W tym też wieku przyjął pierwszy raz do serca Pana Jezusa. Warto dodać, że w tamtych czasach do Pierwszej Komunii Świętej dopuszczano dzieci w wieku 11 lub 12 lat. W tym wspaniałym dniu zapisał w swojej książeczce do nabożeństwa trzy postanowienia: 1. Będę się często spowiadał, a do komunii św. przystępował ilekroć pozwoli mi na to spowiednik; 2. Moimi przyjaciółmi będą Jezus i Maryja; 3. Wolę umrzeć niż zgrzeszyć. Po ukończeniu szkoły elementarnej koledzy Dominika skończyli swoją edukację i zaczęli pracować w swoich gospodarstwach, on jednak chciał się dalej uczyć. Naukę kontynuował w szkole gminnej w Castelnuovo d’Asti. Odległość, jaką musiał pokonać każdego dnia to około 10 kilometrów w dwie strony. Ksiądz Aleksander Allora – jego katecheta i nauczyciel – chwalił go za postępy w nauce. Po przeprowadzce do Mondonio Dominik musiał kontynuować naukę w nowej szkole. Spotkał tam księdza Giuseppe Cugliero, który później powiedział, że w ciągu swojej całej pracy nauczycielskiej nigdy nie miał tak zdolnego i pobożnego ucznia, jak Dominik. W nowej szkole szybko znalazł kolegów dzięki swojej serdeczności. Jako, że ksiądz Cugliero był przyjacielem księdza Bosko, mając na uwadze dobro Dominika, oddał go do jego Oratorium. I tak, mając 12 lat, drogi dwóch przyszłych świętych skrzyżowały się. Dominik w Oratorium czuł się bardzo dobrze. Był lubiany przez rówieśników. W maju w roku 1856 Dominik założył Towarzystwo Niepokalanej, do którego mogli należeć, tylko najlepsi chłopcy. O Towarzystwie mieli widzieć tylko ksiądz Bosko i jego członkowie. Chłopcy starali się najpierw o własną świętość. Postanowili jak najczęściej przyjmować Jezusa do swoich serc, przystępować do sakramentu pokuty, oraz ożywiać nabożeństwo do Matki Bożej. Dominik sam napisał regulamin Towarzystwa Niepokalanej. Młody święty zaprzyjaźnił się z dwoma chłopcami – Camillem Gavio i Giovannim Massaglię. Można powiedzieć, że Bóg był dla Dominika bezlitosny, ponieważ obydwu przyjaciół mu zabrał. Gavia zmarł na zawał serca, gdy miał 15 lat, Giovanni natomiast miał 18 lat, gdy umarł przez przeziębienie. Przez te wydarzenia, które bardzo boleśnie dotknęły Dominika, jego stan zdrowia bardzo się pogorszył. Chłopiec zaczął przeczuwać swoją śmierć. Gdy mijał trzeci roku pobytu Dominika w Oratorium zapalenie płuc dało się we znaki. Wysiłki, nauka, asceza również osłabiały jego stan zdrowia. Z powodu coraz bardziej pogarszającego się stanu zdrowia, Dominik wrócił do domu. Żegnając się z księdzem Bosko powiedział, że już nie wróci do Oratorium – tak też się stało. Był to dzień 1 marca 1857. Natomiast 9 marca Dominik wypowiedział swoje ostatnie słowa: „Co za piękne rzeczy widzę”. Po nich odszedł do Pana. Wiadomość o śmierci chłopca, zasmuciła księdza Bosko i jego kolegów z Oratorium. Dominik zmarł w opinii świętości. Po miesiącu chłopiec ukazał się swojemu ojcu zapewniając go, że jest już szczęśliwy w Niebie. Natomiast 20 lat po śmierci Dominik ukazał się księdzu Bosko razem z innymi chłopcami, którzy kiedyś przebywali w Oratorium. W 1950 roku Dominik został beatyfikowany, zaś 12 czerwca 1954 roku kanonizowany. Obydwu obrzędów dokonał papież Pius XII. W Kościele święto świętego Dominika obchodzimy 5 maja (dawniej był to dzień 9 marca).
:: Powrót do spisu treści ::
2 kwietnia 1842: Narodziny św. Dominika w San Giovanni di Riva, w pobliżu Chieri.
1844:Cała rodzina Dominika przeprowadza się do Morialdo, leżącego w Castelnuovo d'Asti.
8 kwietnia 1849: Pierwsza Komunia święta Dominika, którą przyjął w Niedzielę Wielkanocną
1852 – Dominik wraz z rodziną przeprowadza się do Mondonio, nieopodal Castlnuovo.
2 października 1854: Ojciec powierza dwunastoletniego Dominika ks. Janowi Bosko – prosi go o przyjęcie syna do Oratorium. Dominik przebywał w Oratorium w latach 1854 – 1857.
29 października 1854: Ksiądz Jan Bosko zabiera Dominika do swojego Oratorium.
8 grudnia 1854: W dzień, w którym papież Pius IX ogłasza dogmat o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, Dominik przyjmuje Komunię świętą i na ołtarzu Matki Bożej złożył akt ofiarowania się Matce Niepokalanej, który sam napisał.
1856: Za zgodą ks. Bosko św. Dominik wraz z przyjaciółmi zakłada „Towarzystwo Niepokalanej”.
1 marca 1857: Dominik z powodu choroby opuszcza Oratorium i wraca do domu.
9 marca 1957: Dominik umiera w swoim domu wcześniej przyjąwszy sakramenty.
1933: Papież Pius XI nazywa Dominika „nie tyle małym świętym, ale raczej wielkim gigantem ducha”.
1950: Papież Pius XII ogłasza Dominika błogosławionym.
12 czerwca 1954: W setną rocznicę ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny, papież Pius XII oficjalnie przyjmuje Dominika do grona świętych.
:: Powrót do spisu treści ::
• Dominik z języka łacińskiego znaczy „przynależny Panu” (Dominicus = Pańsk).
• Ochrzczono go w dniu jego urodzin.
• W wieku 4 lat sam już odmawiał modlitwy poranne, wieczorne, „Anioł Pański” i przed posiłkami. Co więcej – sam do nich zachęcał rodzinę.
• Gdy miał 5 lat zaczął służyć do Mszy świętej.
• Dominik umiał cały katechizm w wieku 7 lat.
• W czasach, gdy żył Dominik Pierwszą Komunię Świętą dzieci przyjmowały w wieku 11, lub 12 lat. Dominik pierwszy raz do swego serca przyjął Pana Jezusa po ukończeniu 7 lat.
• Przyprowadzano do niego chłopców, aby ich swoją świętością prowadził do Boga. Nigdy się z nikim nie kłócił. Zawsze i każdego obdarowywał uśmiechem i pomocą.
• Z inicjatywy ks. Bosko nauczał religii chłopców młodszych od siebie.
• Bóg obdarował Dominika darami kontemplacji i ekstazy w zamian za jego pobożność i wiarę.
• Dominik, gdy zdobywał jakiś medalik, lub obrazek, nigdy go nie brał dla siebie, ale organizował konkursy. Zadawał pytania dotyczące katechizmu. Święty wybierał te osoby, które były najdalej od Kościoła, aby obudzić w nich tęsknotę za Bogiem.
• Pewnego razu, gdy obok Dominika przechodził kapłan z wiatykiem, ten upadł na kolana prosto w błoto, gdy nieopodal było suche miejsce. Gdy kolega zwrócił mu na to uwagę, Dominik mu odpowiedział: „Moje kolana i ubranie otrzymałem od Boga, dlatego muszą Mu one służyć. Dla Niego nie tylko rzuciłbym się w błoto ale i w ogień, gdyż w ten sposób stałbym się częścią tego ognia miłości dla którego On stworzył ten sakrament.”
• Pewnego dnia nauczyciele, wychowawcy i przełożeni Dominika zauważyli, że od dłuższego czasu nigdzie go niema. Nie było go nawet na śniadaniu i obiedzie. Ks. Bosko szukając Dominika udał się do kościoła, gdzie chłopiec już kilka razy zostawał po Mszy, aby się pomodlić. Zastał Dominika. Nie reagował on na głos księdza. Dopiero, gdy ten nim potrząsnął, chłopiec ocknął się i zapytał: „Czy już skończyła się Msza święta?”. Okazało się, że Dominik siedem godzin rozmawiał z Jezusem.
• W jednym z zimowych dni koledzy Dominika do piecyka, który ogrzewał klasę, napchali śniegu, mając nadzieję, że wtedy lekcje się nie odbędą. Po przyjściu nauczyciela koledzy wskazali na Dominika, jako na tego, który był winny całego zdarzenia. Chłopiec nie zaprotestował ani słowem i przyjął z pokorą reprymendę. Dzień później wszystko się wydało. Gdy zapytano Dominika, dlaczego przyjął winę na siebie, ten odpowiedział, że jego koledzy mieli już nagany i groziło im wyrzucenie ze szkoły, a to było dopiero jego pierwszy wybryk. Potem dodał, że Jezus też wysłuchiwał oskarżeń w milczeniu.
• Gdy pewnego dnia koledzy próbowali namówić Dominika na wagary, ten odpowiedział im: „Najpiękniejszą moją rozrywką jest wypełnianie moich obowiązków. Jeśli jesteście moimi prawdziwymi przyjaciółmi, musicie zawsze doradzać mi bym wypełniał je dokładnie i nigdy ich nie pomijał.”
• Do księdza Bosko pewnego dnia przybiegł Dominik i powiedział: „Szybko proszę iść za mną”. Ksiądz Bosko próbował się dowiedzieć od chłopca, o co chodzi, ale ten powiedział: „Nie ma czasu, proszę iść za mną”. Oboje wyszli z budynku. Minęli kilka ulic, skręcili kilka razy, aż wreszcie doszli w milczeniu do jakiejś kamienicy. Dominik zapukał do jednych z drzwi i powiedział do księdza Bosko: „Tu ksiądz musi wejść”. Chłopiec odszedł zostawiając księdza samego. Gdy drzwi się otworzyły, ksiądz Bosko usłyszał: „Szybko, mój mąż odszedł od wiary, ale pragnie się pojednać z Bogiem i umrzeć jako dobry katolik.”. Ksiądz wyspowiadał mężczyznę i udzielił mu potrzebnych sakramentów. Dopiero wtedy przyszli wikarzy z sąsiedniej parafii. Chwilę po tym wszystkim mężczyzna umarł. Gdyby nie cudowna interwencja Dominika, ów mężczyzna by prawdopodobnie umarł bez otrzymania sakramentów.
• Pewnego razu koledzy Dominika umówili się na bójkę – mieli się obrzucać kamieniami. Mały święty, gdy się o tym dowiedział postanowił kolegom uniemożliwić bijatykę. Dominik próbował odwieść ich od tego zamysłu grożąc im, że przekaże wszystko przełożonym i wychowawcom. Niestety, nie przyniosło to żadnego skutku. Święty postawił im ultimatum. Poprosił ich, aby spełnili jego jedyną prośbę, która nie przeszkodzi im w ich planach. Chłopcy zgodzili się na propozycję Dominika mając na uwadze wspólne dobro, ale gdy go poprosili, by powiedział im, jaka to prośba, święty odpowiedział, że dowiedzą się dopiero na miejscu walki. Kiedy już nadszedł czas walki, Dominik wyszedł na środek placu i powiedział: „Nim zrealizujecie swój zamiar, chcę byście spełnili przyjęty warunek.” Następnie wyciągnął krzyż i trzymając go w ręku powiedział: „Patrzcie na Chrystusa ukrzyżowanego! On umarł niewinny przebaczając katom, a wy chcecie wymierzać na sobie krwawą zemstę przez takie głupstwo?”. Potem dodał, że jeśli naprawdę chcą się bić i rzucać kamieniami, to niech najpierw uderzą jego. Koledzy Dominika wyrzucili kamienie z rąk i rozeszli się do swoich domów.
• Dominik często zwracał komuś uwagę, gdy ktoś robił coś złego. Zawsze robił to w sposób delikatny, z miłością. Jednak raz jedna z osób, którą upomniał wyzywała Dominika i zaczęła bić. Młody święty zamiast oddać (choć był starszy i silniejszy) powiedział tylko: „Ja ci wybaczam, źle postąpiłeś, nie traktuj innych w podobny sposób!”.
• Dominik zawsze padał na kolana, gdy widział kapłana niosącego Chrystusa. Pewnego dnia, gdy właśnie przechodził obok kapłan z Najświętszym Sakramentem, chłopiec uklęknął. Obok niego stał żołnierz, który tylko pochylił głowę, ponieważ musiałby klękać na błocie. Dominik nie zwrócił mu uwagi wprost, ale wyciągnął białą chusteczkę i położył przed żołnierzem. Ten zawstydzony odsunął chusteczkę i klęknął w błocie.
• Często chłopcy w Oratorium księdza Bosko bawili się i grali w różne gry. Dominik również włączać się w zabawę. Gdy pewnego dnia ktoś go zapytał, co by zrobił, gdyby się dowiedział, że jutro umrze, chłopiec odpowiedział ze spokojem: „Grałbym dalej”.
• Pewnego dnia do Oratorium przybył nowy chłopiec – Gavio Camillo. Był on nieśmiały i przestraszył się innych chłopców. Dominik widząc to, podszedł do niego i zaczął z nim rozmawiać. Gdy Gavio powiedział Dominikow, że bardzo pragnie być świętym, wtedy ten mu odpowiedział: „Musisz wiedzieć, że u nas świętość polega na tym, żeby być bardzo wesołym. Staramy się tylko unikać grzechu, jako największego wroga, który odbiera nam łaskę Bożą i spokój sumienia, oraz dobrze wypełniać swoje obowiązki.” Od tego momentu chłopcy stali się przyjaciółmi. Gavio umarł kilka miesięcy później.
• Pewnego dnia Dominik zauważył, że koledzy coś oglądają. Gdy podszedł do nich i zobaczył, że to gorszące pismo, to od razu wziął je w swoje ręce i podarł mówiąc: "O my biedni! Pan dał nam oczy, by kontemplować piękne rzeczy przez Niego stworzone, a wy posługujecie się nimi, by oglądać takie nieprzywoitości stworzone na waszą zgubę. Zapomnieliście, że Zbawiciel przypomina nam, że jednym złym spojrzeniem plamimy naszą duszę.” Gdy koledzy odpowiedzieli mu, że oglądają to, żeby się pośmiać Dominik odrzekł: „I przygotowujecie się do pójścia do piekła śmiejąc się. Ciekawe czy śmialibyście się nadal jak byście tam już byli!”. Koledzy Dominika dalej usprawiedliwiali się mówiąc, że nie widzą w tym nic złego. Wtedy odpowiedział: „Tym gorzej dla was. Skoro nie dostrzegacie zła w patrzeniu na te nieprzyzwoitości, to oznacza to że wasze oczy przywykły już do nich. Ale to was wcale nie usprawiedliwia. Czyni was jeszcze bardziej winnymi.” Po tej rozmowie chłopcy nie mieli już za złe Dominikowi tego, co zrobił.
• Dominik chodził do szkoły na nogach. Dziennie chłopiec musiał przejść około 10 kilometrów. Nie miał zegarka i nie mógł jeździć autobusami, ponieważ nie jeździły. Zadziwiające było to, że w szkole zawsze był na czas. Pewnego dnia jedna starsza kobieta widząc Dominika zapytała go: „Nie boisz się chodzić sam tak daleko?”. Dominik zdziwił się i powiedział: „Nie jestem sam. Jest ze mną Najświętsza Maria Panna i mój Anioł stróż.”. Starsza kobieta pytała dalej: „Ale ta droga musi być dla ciebie strasznie uciążliwa z powodu upału?”. Chłopiec odparł: „Nic nie jest przykre ani trudne, gdy pracuje się dla Pana, który bardzo dobrze wynagradza.” Wreszcie kobieta zapytała się, kim jest Pan Bóg, na co Dominik jej odpowiedział: „Tym Panem jest Bóg Stwórca, który płaci nawet za kubek wody podany z miłości do niego.”
• Dominik zawsze zachęcał kolegów do korzystania z sakramentu pokuty. Czasami na nic zdawały się jego prośby i zachęty. Jednak chłopiec miał na to swój sposoby. Oto jedne z nich: podczas zabawy z kolegami nagle ją przerywał i pytał się kogoś, czy pójdzie z nim do spowiedzi. Koledzy zgadzali się, ponieważ dla nich była to odległa przyszłość i chcieli jak najszybciej wrócić do zabawy. Gdy już nadchodził obiecany dzień, to Dominik przypominał danemu koledze o jego obietnicy i obaj szli do kościoła. Często było tak, że Dominik pierwszy przystępował do spowiedzi, aby ośmielić kolegów. Czasami też mówił spowiednikowi, by był wyrozumiały dla jego kolegów, ponieważ spowiedź wymagała od nich nie lada odwagi.
• Po jednym z kazań księdza Bosko na temat świętości, Dominik był bardziej zamyślony niż zwykle i z jego twarzy zniknął uśmiech. Ksiądz martwiąc się o chłopca zapytał go, czy dobrze się czuje. Dominik odpowiedział: „Czuję pragnienie i potrzebę stania się świętym. Nigdy nie myślałem, że to mogłoby być rzeczą łatwą, ale muszę bezwzględnie stać się świętym. Nie wiem tylko, jak mam to zrobić?”. Ksiądz Bosko wtedy powiedział do chłopca: „Bądź zawsze wesoły, spełniaj dobrze swoje obowiązki i pomagaj kolegom.” Od tej chwili Dominik już zawsze chciał dążyć do świętości.
• Gdy Dominik znalazł się w Oratorium księdza Bosko od razu rzucił mu się w oczy napis: „Da mihi animas coetera tolle”. Było to motto prymicyjnej Mszy świętej księdza Bosko, które brzmi: „Daj mi dusze, resztę zabierz.” Dominik tak skomentował owe zdanie: „Zrozumiałem. Tutaj nie wchodzi w grę przetarg pieniężny, ale dusze. Mam nadzieję, że również moja dusza będzie stanowić część tego przetargu.”
• Po swojej śmierci chłopiec ukazał się dwa razy: swojemu ojcu i zapewnił go, że jest już w Niebie (to wydarzenie miało miejsce miesiąc po śmierci Dominika) i swojemu katechecie, nauczycielowi oraz przyjacielowi – księdzu Bosko – wraz z innymi chłopcami, którzy kiedyś byli w Oratorium (to nastąpiło 20 lat po śmierci Dominika).
:: Powrót do spisu treści ::
1. Będę się często spowiadał, a do Komunii świętej przystępował ilekroć pozwoli mi na to spowiednik.
2. Moimi przyjaciółmi będą Jezus i Maryja.
3. Wolę umrzeć niż zgrzeszyć.
:: Powrót do spisu treści ::
Maryjo, ofiaruję Ci swoje serce. Spraw, aby zawsze było Twoim. Jezu i Maryjo, bądźcie zawsze moimi przyjaciółmi. Błagam Was, abym raczej umarł, niż bym miał przez nieszczęście popełnić choć jeden grzech.
:: Powrót do spisu treści ::
MODLITWA DO ŚW. DOMINIKA SAVIO:
Anielski Dominiku Savio, który w szkole św. Jana Bosko nauczyłeś się chodzić drogami świętości, pomóż nam naśladować Twoją miłość ku Jezusowi, nabożeństwo do Matki Najświętszej, gorliwość o zbawienie dusz oraz spraw, abyśmy także postanowiwszy raczej umrzeć niż zgrzeszyć osiągnęli zbawienie wieczne. Amen.
MODLITWA MINISTRANTA:
Boże, źródło wszelakiego dobra, Ty w św. Dominiku Savio dałeś młodzieży przedziwny przykład miłości i czystości. Dozwól również nam, swoim dzieciom, wzrastać w radości i miłości, aż do miary wielkości według pełni Chrystusa. Przez naszego Pana, Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego Bóg przez wszystkie wieki wieków. Amen.
MODLITWA MATKI OCZEKUJĄCEJ DZIECKA:
Panie Jezu, proszę Cię z miłością za to powierzone mi życie, które noszę w łonie. Z pokorą dziękuję, że wybrałeś mnie jako narzędzie Twojej miłości. W tym pięknym oczekiwaniu pomóż mi żyć w nieustannym zawierzeniu się Twojej świętej woli. Daj mi serce matki: czyste, mocne i hojne. Ofiaruję Ci wszystkie obawy o przyszłość: lęki, niepewności, oczekiwania względem dziecka, którego jeszcze nie znam. Spraw, aby narodziło się zdrowe, oddal od niego wszelkie zło fizyczne i wszelkie niebezpieczeństwa duszy. Ty, Maryjo, która poznałaś niezliczone radości świętego macierzyństwa, daj mi serce zdolne do przekazania wiary żywej i gorącej. Uświęć moje oczekiwanie, błogosław moją cichą nadzieję, spraw, by owoc mego łona wzrastał w łasce i świętości. Przez Chrystusa, Twego Boskiego Syna. Amen
:: Powrót do spisu treści ::
1. Św. Dominiku Savio, który przez miłość do Eucharystii uwrażliwiałeś swego ducha na realną obecność Pana, pozwalając Mu się pochwycić, wyproś także nam taką samą wiarę i miłość do Najświętszego Sakramentu, abyśmy potrafili adorować Go z radością i godnie przyjmować w Najświętszej Komunii.
Chwała Ojcu…
2. Św. Dominiku Savio, który Niepokalanej Matce Boga powierzyłeś swe niewinne serce oraz szerzyłeś Jej kult z oddanym synostwem, spraw, abyśmy także my byli Jej oddanymi synami, mając w Niej Wspomożycielkę pośród niebezpieczeństw życia i w godzinie naszej śmierci.
Chwała Ojcu…
3. Św. Dominiku Savio, który poprzez heroiczne postanowienie „Raczej umrzeć niż zgrzeszyć” ustrzegłeś niezachwianej, anielskiej czystości, wyproś dla nas łaskę naśladowania cię w wystrzeganiu się złych rozrywek i okazji do grzechu, aby zachować tę piękną cnotę.
Chwała Ojcu…
4. Św. Dominiku Savio, który dla Bożej chwały i dla dobra dusz, pokonując ludzkie względy, zaangażowałeś się w apostolstwo, aby przeciwstawiać się obrażaniu Boga, pomóż również nam głosić prawdę o Tobie w każdym miejscu i w każdym czasie.
Chwała Ojcu…
5. Św. Dominiku Savio, doceniając wartość umartwienia chrześcijańskiego, kształtowałeś swoją wolę; pomóż nam panować nad naszymi zmysłami oraz wytrwać w czasie próby i w przeciwnościach życia w miłości do Boga.
Chwała Ojcu…
6. Św. Dominiku Savio, który osiągnąłeś doskonałość formacji chrześcijańskiej przez łagodne posłuszeństwo twoim rodzicom i wychowawcom; spraw, abyśmy także my potrafili odpowiedzieć na łaskę Boga i byli zawsze wierni magisterium Kościoła katolickiego.
Chwała Ojcu…
7. Św. Dominiku Savio, apostole pośród swoich rówieśników, pragnąłeś powrotu na łono Kościoła braci odłączonych i błądzących; wyproś nam ducha misyjnego i uczyń nas apostołami w naszych środowiskach.
Chwała Ojcu…
8. Św. Dominiku Savio, w heroicznym wypełnianiu każdego obowiązku byłeś wzorem dyspozycyjności, nieustannie uświęcanej modlitwą; udziel nam łaski, byśmy w wypełnianiu naszych obowiązków uczyli się żyć w przykładnej pokorze.
Chwała Ojcu…
9. Św. Dominiku Savio, w szkole ks. Bosko powiedziałeś: „Chcę zostać świętym” i tę świętość w młodzieńczym wieku osiągnąłeś. Wyproś nam wierność w dobrych postanowieniach, byśmy dusze nasze uczynili żywymi świątyniami Ducha Świętego i osiągnęli wieczną radość w Niebie.
Chwała Ojcu…
Modlitwa:
Boże, który w św. Dominiku dałeś młodym wzór doskonałego życia chrześcijańskiego, pozwól także nam, za jego wstawiennictwem, wzrastać w przyjaźni z Jezusem i Maryją oraz w czystości serca i z odważną nadzieją, która jest odbiciem szczęścia przygotowanego dla każdego człowieka, służyć tym, których stawiasz na naszej drodze. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.
:: Powrót do spisu treści ::
5 MAJA – DOMINIKA SAVIO, WYZNAWCY
Gdzie obchodzi się uroczystość (patron kościoła lub kaplicy publicznej odpowiednio konsekrowanej lub poświęconej), tam są trzy czytania i odmawia się " Wierzę". Nie można jednak tej uroczystości przenosić na którąś z niedziel okresu Wielkanocy (por. Mszał Rzymski, Ogólne normy roku liturgicznego i Kalendarza nn. 5, 58 i 59).
ANTYFONA NA WEJŚCIE (Por. l Krl 5, 9)
Obchodzimy z radością tryumf świętego Dominika Savio; on jest wśród tych, którzy są bez skazy i towarzyszą Barankowi, dokądkolwiek idzie. Zostali oni wykupieni spośród ludzi jako pierwociny dla Boga i dla Baranka. (O.W. Alleluja;)
KOLEKTA
Boże, źródło wszelkiego dobra, Ty w świętym Dominiku Savio dałeś młodzieży przedziwny przykład miłości i czystości; + dozwól również nam, swoim dzieciom wzrastać w radości i miłości, * aż do miary wielkości według Pełni Chrystusa. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, + który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego * Bóg, przez wszystkie wieki wieków.
PIERWSZE CZYTANIE
Czytanie z Księgi Syracydesa (Syr 3, 17-24)
Synu, w sposób łagodny prowadź swe sprawy, a każdy, kto jest prawy, będzie cię miłował. O ile wielki jesteś, o tyle się uniżaj, a znajdziesz łaskę u Pana. Wielka jest bowiem potęga Pana i przez pokornych bywa chwalony.
Nie szukaj tego, co jest zbyt ciężkie, ani nie badaj tego, co jest zbyt trudne dla ciebie. O tym rozmyślaj, co ci nakazano, bo rzeczy zakryte nie są ci potrzebne.
Nie trudź się niepotrzebnie nad tym, co siły twoje przechodzi; więcej niż zniesie rozum ludzki, zostało ci objawione. Wielu bowiem domysły ich w błąd wprowadziły i o złe przypuszczenia potknęły się ich rozumy.
Oto słowo Boże.
PSALM RESPONSORYJNY (Ps 131 (130), 1. 2-3)
Refren: Strzeż mojej duszy w Twym pokoju, Panie.
Panie, moje serce się nie pyszni *
i nie patrzą wyniośle moje oczy.
Nie dbam o rzeczy wielkie *
Ani o to, co przerasta moją duszę.
Refren: Strzeż mojej duszy w Twym pokoju, Panie.
Panie, moje serce się nie pyszni *
i nie patrzą wyniośle moje oczy.
Nie dbam o rzeczy wielkie *
Ani o to, co przerasta moją duszę.
Refren: Strzeż mojej duszy w Twym pokoju, Panie.
DRUGIE CZYTANIE
Czytanie z Drugiego Listu śwętego Pawła Apostoła do Tymoteusza (2 Tm l, 13-14; 2, 1-3)
Najmilszy:
Zdrowe zasady, któreś posłyszał ode mnie, miej za wzorzec w wierze i miłości w Chrystusie Jezusie. Dobrego depozytu strzeż z pomocą Ducha Świętego, który w nas mieszka.Ty więc, moje dziecko, nabieraj mocy w łasce, która jest w Chrystusie, a to, co usłyszałeś ode mnie za pośrednictwem wielu świadków, przekaż zasługującym na wiarę ludziom, którzy też będą zdolni i innych nauczać. Weź udział w trudach i przeciwnościach jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa.
Oto słowo Boże.
ŚPIEW PRZED EWANGELIĄ (Por Mk 10,14)
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie,
do takich należy królestwo Boże.
Aklamacja: Alleluja, alleluja, alleluja.
EWANGELIA (Mk 10, 1 3-1 6)
Przynosili Jezusowi dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego.
A Jezus widząc to, oburzył się i rzekł do nich: Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego. I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.
Oto słowo Pańskie.
MODLITWA NAD DARAMI
Ojcze, niech zbawcza ofiara, którą Tobie składamy, * napełnia nas żarem Twego Ducha, który ożywiał serce świętego Dominika Savio. Przez Chrystusa Pana naszego.
PREFACJA ("Uległy Duchowi Świętemu w radosnej świętości")
K: Pan z wami.
W: I z duchem twoim.
K: W górę serca.
W: Wznosimy je do Pana.
K: Dzięki składajmy Panu Bogu naszemu.
W: Godne to i sprawiedliwe.
K: Zaprawdę godne to i sprawiedliwe, abyśmy zawsze i wszędzie Tobie składali dziękczynienie, Ojcze święty, Królu wiecznej chwały, przez Chrystusa Pana naszego.
W radosnej wspólnocie świętych dzięki Twej łasce jaśnieje młody Dominik Savio. Posłuszny działaniom Twego Ducha umiał przebyć w krótkim czasie prostą i bezpieczną drogę świętości, w radości serca i w wierności codziennym obowiązkom. Zjednoczeni z Aniołami i ze Świętymi, śpiewamy bez końca hymn Twojej chwały, wołając…
ANTYFONA NA KOMUNIĘ
Pan mówi: "Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życie świata". (O. W. Alleluja,)
MODLITWA PO KOMUNII
Ojcze, niech udział w tej uczcie eucharystycznej pomoże nam odnieść zwycięstwo nad grzechem + i za przykładem świętego Dominika Savio niech umacnia w nas pragnienie, * aby prowadzić braci do życia w przyjaźni z Tobą w duchu służby i radości. Przez Chrystusa, Pana naszego.
UROCZYSTE BŁOGOSŁAWIEŃSTWO
K: Bóg, nasz Ojciec, który zgromadził nas dla uczczenia świętego Dominika Savio, niech udzieli wam obficie swojej łaski i pozwoli odczuć pełnię swej miłości.
W: Amen.
K: Jezus Chrystus, który przez swoją śmierć na krzyżu uwolnił nas od grzechu, niech wam udzieli męstwa, abyście poszukiwali ponad wszystko Jego przyjaźni.
W: Amen.
K: Duch Święty, który świętego Dominika Savio uczynił niestrudzonym apostołem swoich rówieśników, niech wam pomoże stać się radosnymi zwiastunami Bożej miłości.
W: Amen.
K: Błogosławieństwo Boga Wszechmogącego + Ojca i Syna, * i Ducha Świętego niech zstąpi na was i pozostanie z wami na zawsze.
W: Amen.
:: Powrót do spisu treści ::
Opracował: Natanael